Zaznacz stronę

Aborcja Polski

Kraj ma cię w dupie!

 

Temat aborcji jest ważny, ale czy na ten moment najważniejszy?

Aktualnie sytuacja w kraju wygląda tak – media mówią, że jest przyrost osób podejrzanych o zakażenie i chorych. Ludzie się boją. Robi się niebezpiecznie, więc rząd wprowadza konkretne restrykcje (czy udolnie, czy nieudolnie – to nie jest temat na teraz, zostawmy to). Mamy się zabezpieczać maskami, nie gromadzić się, unikać tłumów. Ogólnie – być bezpieczni. Ku chwale ojczyzny!

I co robi rząd twojego kraju w takiej sytuacji? Uderza młoteczkiem i mówi, że aborcja jest niezgodna z konstytucją. Koniec, kropka.

Konsekwencjami tego są strajki i marsze w całym kraju – setki ludzi gromadzi się i wyraża swoje niezadowolenie. I będzie to zapewne robić jeszcze przez długi czas. A przecież mieliśmy się nie gromadzić, bo wirus jest niezwykle groźny!
Za chwilę okaże się, że przez nieodpowiedzialne zachowanie obywateli (tj. strajki – tak powiedzą media, dam sobie za to uciąć jaja) mamy jeszcze więcej chorych i trzeba wprowadzić kolejne ograniczenia, jeszcze mocniejsze. Czyja faktycznie to będzie wina?

Moje pytanie jest proste: czy ludzie zarządzający krajem na pewno chcą dla ciebie dobrze?

Pewne sprawy można przewidzieć – jest ustawa/decyzja sądu = są strajki. Tak było, jest i będzie. Wystarczy spojrzeć w przeszłość i od razu widać, że aborcja wzbudzała ogromne zainteresowanie i emocje. Ludzie już wtedy wychodzili na ulice, więc teraz tym bardziej wyjdą. Czy nie dało się tej sprawy na jakiś czas przystopować? Wystarczy, że “dostojnicy” państwowi podejmą pewne decyzje, że dla dobra kraju coś między sobą ustalą… i zajmą się sprawami mniej ważnymi za jakiś czas, bo na ten moment mogą one zrobić więcej syfu niż dobra.

Cała ta sytuacja pięknie pokazuje, że tym krajem rządzą niekompetentne osoby. Nie potrafią ze sobą współpracować dla dobra obywateli, nie potrafią przewidywać pewnych sytuacji (a może przewidzieli i zrobili to z premedytacją?). Powinno się ich wyjebać na zbity pysk. Powinno się zrobić aborcję na tym kraju, bo to, co znowu urodzi, będzie upośledzone.

Moje ciało – moja decyzja. Nasz kraj – nasze decyzje. Ale jeśli masz mózg to go używaj, bo zawsze będziesz traktowany jak gówno, którym można mieszać jak się komu podoba “tam u góry”. Na ten moment obywatele, którzy pracują i budują ten kraj są mniej warci niż teoretyczne dzieci, które mogą (ale nie muszą!) się urodzić z wadami. Bardziej chroni się te dzieci, które jeszcze nie zostały spłodzone niż żyjących obywateli w tych “ciekawych” czasach.

Absurd, który powinien dać do myślenia. Każdemu, nawet tym strajkującym.

Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *