Zaznacz stronę

O tym, że tęsknisz…

za nieznanym

 

Za gęstym błotem zalepiającym ostrogi po przybyciu do małego miasteczka i przeszywającym wzrokiem szeryfa gdy to błoto wnosisz w progi jego biura.
Za smakiem cygara mieszającego się z whisky i zapachem prochu przy wylocie lufy rewolweru.
Za cichym brzdękiem monet na saloonowej ladzie i ogłuszającym wybuchem dynamitu w wąwozie.

Za potem lejącym się po plecach w kuźni gdy sensei pokazuje jak obchodzić się z tamahagane.
Za aromatem zielonej herbaty z jaśminem przygotowanej przez maiko.
Za dźwiękami koto przy blasku księżycowej tarczy odbitej w sadzawce pełnej kolorowych karpi.

Za zadymionymi barami pełnymi czarnego bluesa i jazzowych improwizacji.
Za krzykami Jima, tańcem Janis i żółtymi zębami Johnnyego.
Za kolejnym orgazmem w publicznej toalecie gdzieś w Paryżu.

Za…

Za wieloma innymi światami, których nie znałeś, nie znasz i nie poznasz.
Ludzie w XXV wieku będą tęsknić do twoich dni. Taka już nasza natura – brak doceniania tego tu i teraz. Chyba, że wsiadłeś na odpowiednią karuzelę.

Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *