Zaznacz stronę

Mężczyzno! Kobieto!

Ulżyło wam?

 

Mężczyzno!
Okres u waszych kobiet nie powinien kojarzyć się tylko z tykającą bombą i morzem czerwonym. Na bok odstawcie nerwy, wkurwienie, niezrozumienie, wkurwienie, krzyki, nerwy. No i wkurwienie raz jeszcze.
Toż to dzień radości! Żaden plemnik się nie przedostał! Kawałek lateksu na fiucie zrobił swoją robotę, mimo iż jaja pracowały na pełnych obrotach. Można się zrelaksować i przestać zadręczać niepewnością. Kup dobre, kubańskie cygaro, a co! Nikt ci nie zabroni świętować wolności.

Kobieto!
Masz prawo źle się czuć – tak działa natura i nic na to nie poradzisz. Ale nie smuć się! Lepsza męczarnia przez kilka dni niż przez dziewięć miesięcy. I kolejnych minimum osiemnaście lat.
Ból i chęć zajebania każdego żyjącego organizmu miną. Po wszystkim czekają na ciebie lody czekoladowe, beza, a może i coś ekstra. Zasłużyłaś. Brawo ty.

Ulżyło wam?
Nie musicie zostawać za wszelką cenę w stabilnej pracy, której tak mocno nienawidzicie? Możecie nadal, bez przeszkód, wydawać pieniądze na swoje zainteresowania i zachcianki? Ominie was smród zasranych pieluch i konieczność babrania się w gównie? Będziecie mogli się wysypiać każdego dnia?
A może najstraszniejsze jest to, że sami nie wiecie czego konkretnie od życia chcecie? Jak można porządnie wychować dziecko, kiedy samemu ma się mętlik w głowie?

Jeśli raz na miesiąc czujecie chwilowy strach, a później ulgę… to nie powinniście mieć dzieci. Nie powinniście się w ogóle bzykać, bo jest szansa, że za którymś razem guma pęknie. A jak pęknie to na świat przyjdzie kolejne dziecko, które nie będzie wiedziało czego od życia może chcieć. Mamy takich pod dostatkiem. Z roku na rok coraz więcej. Całe pokolenia niewolników nieświadomych swojej siły. Może czas z tym skończyć?

Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *