Zaznacz stronę

Szósta katastrofa

Kieruj się do wyjścia

 

Ja, ten “widoczny ja” dla wszystkich wokół to tylko iluzja napakowana narzuconymi z góry przekonaniami na sterydach: czy to religijnymi, społecznymi czy systemowymi. Religię narzuca geografia planety, myślenie o społeczeństwie – status rodziców, a systemowi poddajemy się sami… bo czy nie tak należy?
Czy moje zdanie jest tak na prawdę moje? Może to zbiór myśli innych ludzi spotkanych przez te wszystkie lata, które ukształtowały “moją” drogę?

Ja, te “wewnętrzne ja”, jedyne i prawdziwe, a zarazem ukryte przed światem głęboko w głowie – ma wszystko w dupie. Świat może spłonąć w atomowym żarze, wszystkie organizmy mogą wyparować w tej sekundzie. Nigdy mi nie zależało, bo ludzie to największa plaga w kosmosie.
Czy to na pewno moje własne przemyślenia?

Kwestionuj!
Wybierając życie nie neguj śmierci. Wybierając zło nie neguj dobra. Wszystko jest tylko punktem widzenia, a ten można zmieniać do woli – cały czas bądź w ruchu. Nie osiągniesz nirwany bez podróży w czasie i przestrzeni – świat trzeba dotknąć, posmakować, powąchać, trzeba go doświadczyć na wiele sposobów. Nie masz być taki lub taki. Masz być. Po prostu być. Ale świadomy siebie, świadomy otoczenia. Świadomość prowadzi do zrozumienia. A to pierwszy krok ku człowieczeństwu. Jeśli nie wiesz “kim jesteś” i nie rozumiesz “po co jesteś” – po co w ogóle “być”?

Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *